KARI SÁL zapowiedziała "Łemkowskie Echa"
29 października ukaże się nowy album KARI SÁL zatytułowany "Łemkowskie Echa". Płyta nie jest próbą odtworzenia muzyki z przeszłości. To spotkanie tradycji z teraźniejszością — łemkowskich melodii z jazzem, improwizacją, elektroniką, klasyką i indie popem.
2026-10-21, 15:24

Kari Sál sięga po pieśni zachowane m.in. w zapisach Oskara Kolberga, ale zestawia je z własnymi kompozycjami, tworząc muzykę, która nie udaje folkloru, lecz pozwala tradycji żyć na nowo. W centrum albumu znajduje się dom - rozumiany nie jako adres, lecz jako pamięć, głos i poczucie przynależności.

"Dom": https://www.youtube.com/watch?v=gwQo6a5oOnM

Kari Sál urodziła się w Bieszczadach, a jej rodzina związana jest z tym regionem od wielu pokoleń. W wyniku Akcji „Wisła” została wysiedlona pod Szczecin, jednak kiedy tylko było to możliwe, rodzina wróciła w Bieszczady. Tam powstał dom, w którym śpiew i wspólne muzykowanie były częścią codzienności, a muzyka budowała poczucie tożsamości i wspólnoty. Dlatego „Łemkowskie Echa” są czymś więcej niż albumem inspirowanym muzyką ludową. To artystyczny powrót do źródła. Pieśni, które przez dziesięciolecia niosły historie miłości, dzieciństwa, przesiedlenia i tęsknoty, spotykają się tutaj z językiem współczesnego jazzu.

Muzyczna narracja przechodzi od pieśni, przez piosenkę, aż po fragmenty improwizowane, a głos Kari Sál staje się jednym z najważniejszych instrumentów tej opowieści. „Dom, za którym tęsknię wciąż…” - te słowa otwierają liner note Marty Kuli i stanowią klucz do całego albumu. Jak pisze Kula, Kari Sál „symbolicznie wraca do domu”, a prowadzą ją do niego łemkowskie melodie, wśród których się wychowywała.

Szczególną siłą „Łemkowskich Ech” jest ich brzmienie. Zespół nie wybiera oczywistej folkowej stylizacji, lecz - jak zauważa Marta Kula - „świadomy synkretyzm”. W efekcie tradycyjne melodie nie brzmią jak eksponat z archiwum. Są surowe, współczesne, momentami intymne, a momentami niezwykle ekspresyjne. Ważną rolę odgrywają skrzypce Adama Bałdycha, którego język muzyczny, według Kuli, „jest pomostem między światem tradycji i jazzu”.

To także album o głosie. W kulturze łemkowskiej śpiew był jednym z najbardziej naturalnych sposobów wyrażania emocji i budowania wspólnoty. Kari wykorzystuje pełnię swoich możliwości wokalnych — od białego głosu, przez melorecytację, po improwizację. „Łemkowskie Echa” są jednocześnie kolejnym etapem artystycznej drogi Kari Sál. Inspiracje Łemkowszczyzną pojawiały się w jej twórczości już wcześniej, ale - jak zauważa Marta Kula - „po raz pierwszy Kari tak odważnie sięga do korzeni”. Jej zdaniem album to „muzyka pełna naturalności i dojrzałości, bez aranżacyjnych dróg na skróty”.

KONTAKT / AUTOR
Grzegorz Szklarek
Cantaramusic.pl
ZAŁĄCZNIKI
kari-sal-2026.png
POBIERZ JAKO WORD
Pobierz .docx
Biuro prasowe dostarcza WhitePress
Copyright © 2015-2026.  Dla dziennikarzy ›
Strona, którą przeglądasz jest dedykowaną podstroną serwisu biuroprasowe.pl, administrowaną w zakresie umieszczanych na niej treści przez danego użytkownika usługi Wirtualnego biura prasowego, oferowanej przez WhitePress sp. z o.o. z siedzibą w Bielsku–Białej.

WhitePress sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz odesłania do innych stron internetowych zamieszczone na podstronach serwisu przez użytkowników Wirtualnego biura prasowego lub zaciągane bezpośrednio z innych serwisów, zgodnie z wybranymi przez tych użytkowników ustawieniami.

W przypadku naruszenia przez takie treści przepisów prawa, dóbr osobistych osób trzecich lub innych powszechnie uznanych norm, podmiotem wyłącznie odpowiedzialnym za naruszenie jest dany użytkownik usługi, który zamieścił przedmiotową treść na dedykowanej podstronie serwisu.